„Obsesja piękna”, Renee Engeln – recenzja koła seksuologii

“Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety” to książka napisana przez dr Renee Engeln, który liczy sobie 416 stron. Jej autorka jest wielokrotnie nagradzaną amerykańską psycholożką, która szerzy rzetelną wiedzę o wizerunku ciała, roli mediów i uprzedmiotowieniu kobiet. Do tej pory jako profesorka na Northwestern University wykłada psychopatologię, psychologię kobiet i płci, psychologię społeczną oraz psychologię ludzkiego piękna. 

“Obsesja piękna” to pozycja, która analizuje, jak społeczne oczekiwania dotyczące wyglądu wpływają na funkcjonowanie, samoocenę, pewność siebie oraz zdrowie psychiczne ludzi, a zwłaszcza dziewczynek i kobiet. Dr Engeln w swojej książce kompleksowo pokazuje, jakie skutki niesie za sobą wmawianie osobom płci żeńskiej, że ich największą wartością jest piękny wygląd, niejako traktując ich prezencję jako wyznacznik dbania o siebie w ogóle. Tym samym skłania do refleksji nad tym, jak kulturowe oczekiwania kształtują życie dziewczynek i kobiet oraz jakie konsekwencje mają one dla ich psychiki i zdrowia. 

Engeln omawia szeroką gamę aspektów obsesji piękna, z której wyzwolenie się wymaga świadomego, wytrwałego wysiłku. Na początku definiuje tytułowy termin oraz wylicza jego możliwe przejawy. Pokazuje, dlaczego i w jaki sposób fiksacja na wyglądzie wzmacnia poczucie lęku, prowadzi do niezdrowych zachowań i nawyków oraz ogranicza ludzi w różnych aspektach życia, takich jak kariera czy relacje międzyludzkie.

„Czas przestać koncentrować się na tym, czy jesteśmy na widoku, i wyjrzeć na świat. Jest tam wiele do zobaczenia – i wiele do zrobienia.”

Autorka odnosi się również do własnych doświadczeń oraz wielokrotnie oddaje głos osobom, które zostały dotknięte obsesją piękna oraz tym, którym udało się z niej uwolnić. Stanowią one punkt wyjścia dla rozważań nad tym, czym współcześnie jest piękno i jaką wartość mu przypisujemy. 

Należy wspomnieć, że nie jest to wyłącznie subiektywna teoretyzacja – w książce znajdziemy liczne dowody naukowe, które wspierają postawione tezy. Opisywane wnioski poparte są różnymi badaniami z zakresu psychologii, socjologii czy innych nauk społecznych i medycznych.

Autorka analizuje również udział przemysłu kosmetycznego i odzieżowego w propagowaniu określonych norm dotyczących wizerunku, które to wywierają na nas coraz dotkliwszy wpływ za sprawą mass mediów. Książka pod tym względem pozostanie na długo aktualna, ponieważ pokazuje jak dużą rolę pełni internet w budowaniu nierealistycznych standardów piękna i kreowaniu przekazu o jego bezwzględnej wartości i nieomylności.

Autorka uważa, że “nie da się mówić o obsesji piękna, nie wspominając o roli płci”, dlatego dogłębnie analizuje różnice płciowe związane z kulturowymi standardami wyglądu. Zdaje sobie sprawę jednak, że obsesyjne zamartwianie się swoim wizerunkiem może dotyczyć również mężczyzn, ale twierdzi, że to właśnie dla kobiet problem ten jest bardziej wyraźny i głęboki. Z tego powodu, w swojej książce koncentruje się głównie na tym, jak kanony piękna wpływają na kobiety. Mimo to, w jej publikacji można znaleźć wiele uniwersalnych treści, które mogą dotyczyć każdej osoby, niezależnie od płci. 

Kolejną zaletą książki jest także ostatni rozdział, w którym Engeln oferuje osobom czytającym praktyczne porady na temat tego, jak można uwolnić się od ograniczeń obsesji piękna, przestać martwić się wyglądem oraz zbudować zdrową relację ze swoim ciałem. 

„Jeżeli zmagasz się z obsesją piękna, nie wiń się za to. Osoby żyjące w chorej kulturze, siłą rzeczy chorują.”

“Obsesja piękna“ prezentuje holistyczne podejście do tematu i stanowi prawdziwe kompendium wiedzy. Ilość argumentów i przykładów nie jest naszym zdaniem przytłaczająca, a zróżnicowana forma wręcz podtrzymuje uwagę i zainteresowanie czytelnika_czki. Autorka zadaje dużo pytań, a przez odwoływanie się do codziennych sytuacji i doświadczeń wzbudza dodatkowo poczucie osobistego zaangażowania. Według nas, jest to współczesna, ważna, uniwersalna i godna polecenia lektura.

Recenzje przygotowały: Magdalena Dalmata, Emilka Dębska.

Książkę można kupić tutaj„Obsesja piękna” Renee Engeln.

„My, trans”, Piotr Jacoń – recenzja koła seksuologii

Reportaż “My, trans” Piotra Jaconia ukazał się pierwszy raz w 2021 roku nakładem wydawnictwa RM. W 2024 na rynku pojawiło się nowe, poprawione wydanie, w którym autor odnosi się do kilku kwestii, które przez lata uległy zmianie lub wymagają doprecyzowania. Książka liczy 288 stron.   

Piotr Jacoń to polski dziennikarz i prezenter związany ze stacją TVN24. Twórca m.in. reportażu telewizyjnego o rodzicach osób transpłciowych “Wszystko o moim dziecku” oraz cyklu rozmów “Bez polityki”. W 2024 roku ukazała się jego najnowsza książka “Wiktoria. Transpłciowość to nie wszystko”, w której oprócz sytuacji osób transpłciowych w Polsce porusza osobistą historię własnej rodziny – jest ojcem transpłciowej Wiktorii. 

W reportażu “My trans” Piotr Jacoń skupia się na relacjach pomiędzy osobami transpłciowymi a ich rodzinami. W serii wywiadów oddaje głos nastolatkom, dzieciom, rodzicom, samemu odsuwając się od narracji. Pozwala im opowiedzieć swoją historię, z niezwykłą wrażliwością i wyczuciem, pytając o proces coming-outu, procedurę korekty płci, zmianę dokumentów, trudne momenty oraz codzienne przejawy dyskryminacji, które w polskiej rzeczywistości towarzyszą im na każdym kroku.

W rozmowach przewija się temat przyznania prawa do przeżywania trudnych emocji, stresu i cierpienia również rodzicom i najbliższym osób transpłciowych, dla których cały proces też jest niezwykle trudny.

„Myślę, że trzeba dać rodzicom prawo do symbolicznej żałoby za tym dzieckiem, którego już w pewnym sensie nie ma. Bo rodzice też przechodzą przez proces tranzycji. Tylko bez hormonów. Bez wspomagania.” – fragment wywiadu z Mają Heban, transaktywistką.

Przede wszystkim, warto docenić różnorodność głosów, jaka pojawia się w tym reportażu, umożliwiając osobom czytającym skonfrontowanie swoich przekonań z naprawdę skrajnymi punktami widzenia ludzi w różnych sytuacjach życiowych.

Jacoń zaprasza do rozmowy zarówno osoby nastoletnie, ich rodziców, jak i np. matkę pięciolatka, który zapytał ją, czemu nie urodziła go dziewczynką, a lekarze twierdzą, że na jakiekolwiek wiążące diagnozy jest za wcześnie; mężczyznę, który tranzycję przeszedł w latach 90. w zupełnie innych realiach niż obecnie; psycholożkę, adwokatkę, aktywistki, moderatorkę forum internetowego dla rodziców osób transpłciowych czy nawet księdza.

Ta różnorodność rozmówców_czyń Jaconia pozwala pokazać, że żadna z tych sytuacji nie jest jednowymiarowa, a każdej osobie transpłciowej należy się akceptacja i wsparcie.

Istotna część reportażu zostaje poświęcona polskiej sytuacji politycznej i temu, jak w realiach naszego kraju przebiega proces korekty płci, z jakimi trudnościami muszą mierzyć się osoby transpłciowe każdego dnia z powodu braku odpowiednich rozwiązań systemowych. 

Pojawia się dyskusja na temat ustawy o uzgodnieniu płci, odwołania do porównywania społeczności LGBTQ+ do ideologii czy zarazy oraz wywiad z byłą posłanką Anną Grodzką. Ta część wywołuje dużo emocji, frustracji i nie zachowuje obiektywizmu, jednak ciężko go wymagać od formy wywiadów z żywymi, zmęczonymi sytuacją ludźmi.

W reportażu brakuje bardziej szczegółowego wytłumaczenia, jak dokładnie przebiega proces korekty płci w Polsce. Wielokrotnie padają nazwy poszczególnych kroków (“jedynka”, czy konkretne hormony), pojawia się nawet wywiad z psycholożką pracującą z osobami transpłciowymi czy przypisy doprecyzowujące pewne kwestie, jednak ta pozycja może nie być odpowiednia dla osoby, która poszukuje podstawowej wiedzy w temacie transpłciowości.

Książka “My trans” na pewno nie stanowi kompendium wiedzy na temat transpłciowości, a jest raczej (co sam autor podkreśla we wstępie) wprowadzeniem do rozmowy nie tylko o transpłciowości, ale też o miłości, relacjach i wsparciu. Może uwrażliwić i nadać osobom transpłciowym konkretne imiona, twarze i historie. 

Ta książka jest o ludziach, którzy szukają siebie i czasem błądzą. Jest o państwie, które w niczym nam – osobom trans i ich rodzinom – nie pomaga, ale za to systemowo nas upokarza. Jest wreszcie o Kościele, który – czy tego chcemy, czy nie – jest w Polsce instytucją ważną, aspirującą do wyższych celów, celowo jednak lub z bezmyślności poniżającą wiernych ukrytych za skrótem LGBTQ+.”

Recenzja została przygotowana przez: Barbarę Ottę i Ewę Żebryk.

Książkę można kupić tutaj„My, Trans”, Piotr Jacoń.

„Gorsze”, Angela Saini – recenzja koła seksuologii

Publikacja “Gorsze. Jak nauka pomyliła się co do kobiet” Angeli Saini ukazała się w Polsce w 2022 roku nakładem Wydawnictwa Czarnego, w tłumaczeniu Hanny Pustuły-Lewickiej.

Autorka książki jest brytyjską dziennikarką publikującą m.in w New Science czy The Guardian. W 2020 roku magazyn Prospect uznał ją za jedną z pięćdziesięciorga najważniejszych współczesnych myślicieli_ek. Założyła również organizację walczącą z pseudonauką – Challenging Pseudoscience przy stowarzyszeniu naukowo – edukacyjnym The Royal Institution of Great Britain.

Angela Saini w swoich tekstach zajmuje się analizą feminizmu, postrzeganiem różnic międzypłciowych przez współczesną naukę, patriarchatem oraz szeroko pojętą tematyką społeczną, o której pisze językiem badań oraz teorii naukowych.

“Gorsze” to z kolei próba odpowiedzi na wciąż obecne kontrowersje wokół rzeczywistych różnic międzypłciowych. Autorka, robiąc przegląd dotychczasowych badań naukowych w tej tematyce oraz rozmawiając z naukowcami_czyniami z różnych dziedzin, takich jak socjologia, antropologia, biologia, prymatologia czy neurologia, rzuca światło na istniejące stereotypy płciowe, które nadal są obecne zarówno w świecie naukowym, jak i w codziennym myśleniu.

Autorka przedstawia przekrój istniejących badań, dzieląc książkę na rozdziały odpowiadające konkretnym stereotypom. Do poruszanych zagadnień należą m.in:
-przekonanie o ogólnej niższości kobiet wobec mężczyzn,
-postrzegana przez społeczeństwo słabość fizyczna kobiet i mniejsza wytrzymałość
-obecność biologicznie uwarunkowanych różnic międzypłciowych, obecnych od urodzenia,
-sprowadzanie kobiety do roli matki, opiekunki,
-przekonanie o niższym popędzie seksualnym kobiet,
-uwarunkowanie mężczyzn do dominacji,
-menopauza jako powód do stygmatyzacji starszych kobiet.

ZALETY KSIĄŻKI

Niewątpliwie główną zaletą książki jest bogaty research przeprowadzony przez autorkę. Analizuje ona setki badań zarówno tych przedawnionych, jak i aktualnych oraz rozmawia z ekspertami_tkami z różnych dziedzin, co pozwala na wnikliwą analizę istniejących stereotypów z wielu różnych perspektyw.

Ponadto, Saini oddaje głos nie tylko zwolennikom_czkom równouprawnienia, ale nawet tym, którzy_re zaciekle bronią istnienia twardych różnic między płciami w dyskusji publicznej. Udaje jej się pisać rzeczowo i bez uprzedzeń, a jej styl pisania jest bardzo subtelny – poza wprowadzeniem oraz posłowiem autorka nie narzuca swoich przekonań.

Nawet do tych najbardziej klasycznych badań książka nie boi się podejść krytycznie. Wskazuje na błędy metodologiczne czy tendencyjność niektórych naukowców_czyń, udowadniając tym samym, że nauka choć objaśniająca wiele zjawisk, nie powinna być traktowana jako niepodważalna. Saini zwraca uwagę na fakt, że wiele jej dziedzin np. neuronauka dopiero się rozwija, tak więc aktualny stan badań może ulec w przyszłości zmianie.

Właśnie w rozdziałach poświęconych biologii człowieka autorka dementuje mity związane m.in z relacją pomiędzy wielkością mózgu a inteligencją, różnymi właściwościami mózgu konkretnej płci, dysproporcją konkretnych jego części czy różnymi typami inteligencji u kobiet i mężczyzn.

Ogromną zaletą pracy Saini jest to, że nie koncentruje się ona na zachodnim kręgu kulturowym, ale rozszerza analizę różnic międzypłciowych o inne typy społeczeństw. Autorka podejmuje tym samym próbę odpowiedzi na pytanie, czy o różnicach międzypłciowych bardziej decyduje biologia, czy środowisko społeczne oraz na ile są one tak uniwersalne, jak może nam się wydawać.

W tym celu podaje konkretne przykłady badań prowadzonych na innych kontynentach, wśród społeczności zbieracko – łowieckich czy innych plemion, których kultura różni się od naszej, a nawet wśród świata zwierząt, szczególnie naczelnych, najbliższych krewnych człowieka.

KRYTYKA

Część czytelników_czek zarzuca książce chaotyczne przeskakiwanie między tematami. Jakkolwiek rozumiemy podstawę tych uwag, uważamy, że zamysł autorki na swoisty “przegląd” badań w obranym temacie, zobowiązał ją do zgrabnego przechodzenia między nimi, co naszym zdaniem, nie utrudnia lektury.

Drugim zarzutem jest niewystarczające omówienie wątku osób inter- oraz transpłciowych. Rzeczywiście, temat chociaż poruszony, nie zostaje rozwinięty czy odniesiony do ogólnej dyskusji na temat gender. Uważamy, że ujęcie tematu z ich perspektywy, mogłoby wiele dodać do polemiki na temat różnic i ról tradycyjnie przypisywanych kobietom i mężczyznom.

PODSUMOWANIE

“Gorsze. Jak nauka pomyliła się co do kobiet” to, naszym zdaniem, świetne wprowadzenie do tematyki około feministycznej. Przystępny język oraz mnogość przykładów sprawiają, że zarówno osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę z tego typu literaturą popularno-naukową, jak i te, które mają już pewną wiedzę, na pewno znajdą w niej coś dla siebie.

Chociaż w wielu obszarach badania nie dają jasnej odpowiedzi, to stwierdziłam z otuchą, że nauka ma mnóstwo do zaoferowania kobietom i mężczyznom, którzy chcą żyć w sprawiedliwszym świecie.” (cytat z Posłowia)

Recenzja została przygotowana przez: Emilię Dębską i Ewę Żebryk.

Książkę można kupić tutaj„Gorsze. Jak nauka pomyliła się co do kobiet”, Angela Saini.

„Let’s talk about it”, Erika Moen & Matthew Nolan – recenzja koła seksuologii

„Let’s Talk About It” to komiks stworzony przez małżeństwo – Erikę Moen i Matthew Nolana. Poradnik liczy sobie około 230 stron i skierowany jest do nastolatków_ek w wieku 15+, choć autorzy dedykują go wszystkim potrzebującym – bez względu na wiek.

Polska wersja książki została wydana w 2022 roku przez wydawnictwo Jaguar, a jej pojawienie się w sklepach wywołało niemałą kontrowersję. O komiksie zrobiło się głośno i w tym roku ze względu na jego sprzedaż w popularnej sieci supermarketów. Jednak czy słusznie?

Autorzy komiksu stworzyli go z zamiarem przekazania wiedzy z zakresu edukacji seksualnej w łatwej i przystępnej formie, która wpasuje się w gusta nastolatków_ek. Naszym zdaniem bez wątpienia się to udało. Język używany w „Let’s Talk About It” dostosowany jest do wieku głównej grupy docelowej – nie zalewa trudnymi terminami i tłumaczy zagadnienia w prostych słowach. Format opowieści wizualnej sprawia, że treść jest o wiele łatwiej i szybciej przyswajalna niż w wielu innych dziełach o podobnej tematyce i nie ma to miejsca kosztem okrojenia zawartości.

A co z samą treścią? Czy faktycznie jest to książka pornograficzna” jak to można przeczytać na niektórych portalach?

Komiks przeprowadza nas przez całą listę tematów związanych z seksualnością i odhacza prawie wszystko, o czym powinna wiedzieć w tej kwestii dorastająca osoba. Omówione zostały zarówno zagadnienia anatomiczne, jak i emocjonalny wymiar seksualności – nawet więcej czasu poświęcono na to drugie.

Książka porusza m.in. takie tematy jak: anatomia, obraz ciała, seks, świadoma zgoda, orgazm, masturbacja, tożsamość, orientacja, płeć, antykoncepcja, związki (wiele rodzajów), pornografia, fantazje, seksting, bezpieczeństwo, relacje przemocowe, szukanie wsparcia, emocje.

Komiks stara się nie podchodzić do żadnego podjętego tematu „po łebkach” i tłumaczy każdy w sposób kompleksowy, kompetentny i niestygmatyzujący za pomocą przejrzystych ilustracji i infografik. Nie oznacza to oczywiście, że niektórych kwestii nie dałoby się pogłębić – sami autorzy w prologu mówią, że cały czas przychodziły im do głowy nowe wątki do poruszenia czy poszerzenia. Wiedząc jednak, że kierują książkę do konkretnej grupy, nie chcieli przeładować jej materiałem, bo wtedy “nikt” by po nią nie sięgnął. Osobiście uważamy, że treści są w sam raz na początek lub dla odświeżenia wiedzy. Ponadto, komiks może być ciekawy nawet dla starszych osób – grafiki są interesujące, a tematy nie nudzą. Rzetelne i szczegółowe podejście do przedstawianych zagadnień odpowiada na wiele konkretnych pytań, na które młodzież i dorośli często nie znajdują zadowalającej i wystarczającej odpowiedzi.

W samym temacie stosunku seksualnego możemy przeczytać o wszystkim: od zamiaru, propozycji seksu, zgody i przygotowania do niego, przez jego mechanikę i rodzaje, aż po “aftercare”. W żadnej z tych kwestii autorzy nie zapominają o aspekcie relacyjnym, komunikacyjnym i emocjonalnym. Również w wątku związków możemy przeczytać zarówno o ich rodzajach, wchodzeniu w nie, jak i odrzuceniu, zazdrości, poczuciu winy, roli przyjaźni i o wielu innych ich stronach.

Jednym z największych plusów „Let’s Talk About It” jest inkluzywność tej pozycji. Bohaterowie_rki komiksu reprezentują całe spektrum sylwetek, kolorów skóry, tożsamości, orientacji, płci, ekspresji i poziomu sprawności. Przy tym wszystkie postacie traktowane są przez autorów neutralnie – po prostu jako ludzie, których cechy wpływają na ich doświadczenia, ale ich nie definiują. Takie podejście słusznie maluje seksualność, seks i związki jako coś, co nie jest udziałem tylko jednego konkretnego rodzaju człowieka należącego do społecznej większości. Czytając ten komiks nikt nie powinien czuć się wykluczony.

Również w kwestii genitaliów i piersi możemy dostrzec w książce szeroką różnorodność. Nie pominięto też anatomii osób transpłciowych. Zobaczymy ilustracje rozmaitych części ciała, które na poszczególnych obrazkach będą np.:
-bardziej proste/bardziej krzywe,
-mniejsze/większe lub dłuższe/krótsze,
-bardziej sterczące/bardziej obwisłe,
-bardziej okrągłe/bardziej stożkowate,
-bardziej owłosione/bardziej gładkie,
-bardziej lub mniej symetryczne.
Ukazanie całej gamy miejsc intymnych pomaga utożsamić swój wygląd z którąś z grafik. Komiks stara się obalić istniejące kanony piękna i zachęca do akceptacji tego, że wszyscy się od siebie różnimy.

Czy książka ma jakieś minusy?

Temat, który nie został poruszony w komiksie, a jest bardzo ważny dla wszystkich osób to higiena – w szczególności narządów płciowych, ale generalnie całego ciała, zwłaszcza w czasie zmian okresu dojrzewania. Byłoby miło znaleźć w takim kompendium wiedzy informacje również o samobadaniu piersi czy genitaliów. Samodzielne zauważanie pierwszych objawów czy zmian w naszym ciele jest bardzo istotne dla naszego ogólnego zdrowia! Brak tych informacji nie odbiera książce jej edukacyjnego i rzetelnego charakteru, a kwestie, o których wspominamy znajdziecie w naszych darmowych broszurkach edukacyjnych!

Co poza komiksem w formie papierowej?

Na końcu poradnika stworzono krótką sekcję dodatkową, gdzie znajdziemy polecane dzieła literackie i strony internetowe, z których można skorzystać, chcąc dowiedzieć się więcej.

Ponadto, autorzy książki prowadzą własną stronę internetową z komiksami o nazwie „Oh Joy Sex Toy” dla pełnoletnich użytkowników_czek. Poświęcono ją pozytywnej seksualności w każdym wydaniu. Można tam znaleźć recenzje zabawek erotycznych, osobiste wyznania, fikcyjne historyjki erotyczne, jak i właśnie edukację seksualną. Jest to dobra opcja dla dorosłych chcących zgłębić wiedzę o seksie, do których przemawia komiksowa forma przekazu. Nie ma chyba tematu, którego tam nie znajdziecie!

Recenzja została przygotowana przez: Magdalenę Dalmatę i Natalię Tecmer.

Książkę można kupić tutaj„Let’s talk about it”, Erika Moen & Matthew Nolan.