„Ona ma siłę”, Dr. Emily Nagoski – recenzja koła seksuologii

„Ona ma siłę” to poradnik autorstwa dr Emily Nagoski – amerykańskiej edukatorki seksualnej, badaczki i popularyzatorki wiedzy o seksualności człowieka. Nagoski pracuje w tym obszarze od 1995 roku. Posiada wykształcenie psychologiczne oraz doktorat z zakresu zachowań zdrowotnych ze specjalizacją w seksualności człowieka.

Omawiana pozycja liczy około 320 stron i została wydana w 2021 przez Wydawnictwo Buchmann będące częścią Grupy Wydawniczej Foksal. Książka porusza tematy związane z seksualnością osób, które posiadają narządy płciowe społecznie uznawane za żeńskie

Inspiracją do powstania książki były pytania, z którymi kobiety zgłaszały się do autorki w trakcie jej pracy edukacyjnej i klinicznej, m.in.:

“– Kiedy mój partner inicjuje seks, zwykle mam na niego ochotę, ale rzadko się zdarza, żebym to ja wyszła z inicjatywą. Dlaczego tak się dzieje?
Mój chłopak powiedział kiedyś: „Jeszcze nie, nie jesteś nawet wilgotna”. Ale ja byłam całkowicie gotowa — skąd więc brak wilgoci?
Czy to możliwe, że oddałam mocz podczas orgazmu?
Wydaje mi się, że nigdy nie miałam orgazmu…”

Wszystkie te wątpliwości łączy jedno – lęk, że z kobiecą seksualnością jest „coś nie tak”. Celem Nagoski jest pokazanie, że doświadczenia te mieszczą się w normie, a problemem są funkcjonujące społecznie mity i uproszczenia.

Poradnik został podzielony na cztery części: podstawy (fizjologia seksualności), seks w kontekście (mechanizmy pobudzenia w mózgu), seks w praktyce (reakcje ciała na pobudzenie) oraz ekstaza dla każdego (czynniki sprzyjające orgazmowi). Autorka w każdej z nich pokazuje, że pobudzenie seksualne nie jest procesem liniowym ani uniwersalnym. Dodatkowo, wybrane zagadnienia zostały zilustrowane schematami i rysunkami, co znacząco wspiera zrozumienie prezentowanych treści.

„Ona ma siłę” w sposób pogłębiony porusza szerokie spektrum zagadnień – od anatomii i modeli seksualności, przez seksualność w kontekście kulturowym i emocjonalnym, po pobudzenie, pożądanie i orgazm. Całość osadzona jest w filozofii pozytywnej seksualności, która podkreśla uważność, sprawczość i dobrostan. Nagoski obala przy tym wiele powszechnych mitów, m.in. przekonanie, że wilgotność pochwy jest jednoznacznym wskaźnikiem pobudzenia seksualnego. Pokazuje, że możliwe jest pobudzenie bez wilgotności oraz odwrotnie – i popiera to zarówno badaniami naukowymi, jak i przykładami osób, które zgłaszały się do niej po wsparcie.

Dużym atutem książki jest przystępny język oraz umiejętne stosowanie metafor, które ułatwiają zrozumienie złożonych procesów biologicznych. Autorka regularnie przywołuje historie konkretnych kobiet i par  zmagających się m.in. z różnicami w libido czy brakiem dopasowania w relacji. Historie tych osób pojawiają się w całej książce, co pozwala obserwować proces zmiany i strategie, które okazały się pomocne.

Co ważne, na końcu każdego rozdziału znajdują się krótkie podsumowania oraz ćwiczenia lub pytania refleksyjne, zachęcające czytelników_czki do przyjrzenia się własnej seksualności i odkrywania tego, co im służy. Wszystko to pomaga uporządkować wiedzę, przenieść ją w trochę bardziej praktyczny obszar oraz skonfrontować informacje z własnymi doświadczeniami. 

Do minusów książki należy zaliczyć błędy edytorskie, które mogą wprowadzać czytelników_czki w dezorientację. Na stronach 63-64 w opisie skali SIS podano cztery stwierdzenia zamiast pięciu, co zaburza poprawność prezentowanego narzędzia. Z kolei na stronie 155, w sekcji podsumowującej, znajduje się odwołanie do ćwiczeń ze stron 156-157, jednak na wskazanych stronach takie ćwiczenia się nie pojawiają. Nie jest jasne, czy są to błędy wynikające z polskiego wydania lub tłumaczenia, czy też występują one również w oryginalnej wersji książki. Niezależnie od ich źródła, są to drobne, lecz zauważalne niedociągnięcia wydawnicze, które warto byłoby wyjaśnić lub skorygować w kolejnych wydaniach.

Podsumowując: „Ona ma siłę” jest przystępną, opartą na badaniach i jednocześnie bardzo wspierającą pozycją, która normalizuje różnorodność kobiecych doświadczeń seksualnych. To wartościowy punkt wyjścia do dalszej refleksji nad seksualnością, ciałem i relacją z własnym pożądaniem.

Recenzję przygotowywały: Magdalena Wójcik-Dalmata, Klaudia Dom

„Gorset, wstyd i kocie uszka. O transkobiecości”, Dr J. Szpilka – recenzja koła seksuologii

Dr J. Szpilka to polska kulturoznawczyni i literaturoznawczyni, badaczka literatury transkobiecej i teorii queer oraz osoba transpłciowa. Jest znana ze swoich badań nad transkobiecością, seksualnością i literaturą. Występowała m.in. w radiu TOK FM oraz regularnie publikuje w czasopismach „Dwutygodnik” i „Czas Kultury”.

Gorset, wstyd i kocie uszka. O Transkobiecości.” to wydany w 2024 roku w formie książki esej, w którym autorka, łącząc teorię feministyczną i queer oraz własne doświadczenie, eksploruje materię transkobiecości w jej wielu aspektach. Tekst otrzymał nominację do nagrody Korona Równości.

Jak zauważa sama autorka we wstępie, jej dzieło to książka, której do tej pory brakowało na polskim rynku wydawniczym. Nie jest ona napisana przez osobę cispłciową ani do osób cispłciowych skierowana – stanowi autentyczną, osobistą i bezpardonową opowieść o transpłciowości z perspektywy osoby trans. Co za tym idzie, porusza również tematy zniuansowane, gorzkie i (niestety) potencjalnie „ciężkostrawne” dla osób spoza środowiska queerowego (takie jak skomplikowane powiązania między transkobiecością a feminizmem, Punkiem czy praktykami BDSM).

Główny wątek dzieła stanowi temat konstruowania płci w kontekście transkobiecości. Szpilka opisuje jak terminy takie jak dysforia, kobiecość, męskość i płeć uwikłane są w uwarunkowania społeczno-kulturowe (cisheteronormatywne) oraz stara się zaproponować na nie inne spojrzenie (np. dysforia jako rozstrzał między oczekiwaniami a rzeczywistością, ale też jako coś pozwalającego na spojrzenie na konstrukt płci “od zewnątrz”, obiektywnie). Zauważa też, że praktyki związane z konstruowaniem płci kobiecej (np. golenie nóg), uznawane przez ruchy feministyczne za opresyjne, mogą mieć dla transpłciowych kobiet rolę afirmującą i eksploruje konfliktowe emocje z tym związane.

W tym aspekcie tekst porusza też wątki seksuologiczne. Autorka poświęca sporą jego część na analizę relacji między bardzo obecnymi w środowisku transpłciowych kobiet sadomasochistycznymi fantazjami i praktykami a mechanizmami społecznego konstruowania płci. Przedstawia świeże spojrzenie na praktyki BDSM podejmowane przez transpłciowe kobiety jako na formę afirmacji płciowej i uzyskania kontroli poprzez ucieleśnienie patriarchalnych norm kobiecości. To fascynujące ujęcie tego jak wiele funkcji mogą spełniać praktyki seksualne i jak skomplikowane mechanizmy społeczno-kulturowe mogą za nimi stać.

Kolejnym kluczowym tematem poruszonym przez autorkę są relacje między transkobiecością a różnego rodzaju ruchami kulturowymi. Szpilka opisuje jak transkobiecość (zarówno w kontekście teoretycznym jak i jej osobistym) umiejscawia się w radykalnym feminizmie czy subkulturze Punkowej i podkreśla ich paradoksalną nierozłączność przy jednoczesnym braku pełnego poczucia współuczestnictwa i pewnych ideologicznych sprzecznościach.

Wątkiem szczególnie wyróżnionym jest obecność transpłciowych kobiet w środowisku nerdowskim. Trans-nerdki słusznie opisane są przez Szpilkę jako wyłamujące się ze stereotypowych przedstawień transpłciowych kobiet w kulturze oraz pomijane w dyskursie mimo bycia znaczną częścią społeczności. Nadaje to szczególnej wagi opisowi i analizie ich doświadczeń, których dokonuje autorka. Przykładowo zwraca ona uwagę na to, co łączy nerdowskość oraz transkobiecość – brak umiejętności zrealizowania “poprawnego” wzorca płci męskiej. Podkreśla też eskapistyczną rolę dzieł fikcyjnych w życiu trans-nerdek. W myśl podobnej idei Szpilka poświęca również część tekstu transpłciowym kobietom wciąż całkowicie lub częściowo będącym „w szafie”, czyli kolejnej przemilczanej większości.

„Gorset, wstyd i kocie uszka. O Trans-kobiecości” to książka posługująca się językiem trudnym zarówno w aspekcie stylistycznym, jak również terminologicznym (autorka używa wielu terminów nieznanych osobom poza środowiskiem trans). Tak jak w języku, tak i w treści nie poświęca czasu na dostosowywanie się do niezaznajomionego_ej z tematem czytelnika_czki, może być więc dla takich osób nieprzystępna.

Dla nas bogaty język, którym posługuje się autorka, jej sposób pisania i poziom zgłębienia tematów zdecydowanie były jednak plusem.

Tekst nie ma charakteru edukacyjnego czy naukowego, a stanowi jedynie zbiór osobistych rozważań autorki (często odnoszącymi się wyłącznie do jej własnych doświadczeń)

W eseju pojawiają się obrazowe opisy praktyk BDSM czy nawiązania do przemocy seksualnej, a więc jego treść może być dla niektórych triggerująca.

Wymienione aspekty nie umniejszają książce i są podkreślone przez autorkę na początku lektury, warto mieć je jednak na uwadze sięgając po to dzieło.

Esej J. Szpilki to dzieło ważne, bo pokazujące społeczność transpłciowych kobiet ze strony innej niż dotychczas miało to miejsce w Polskim publicznym dyskursie – uwzględniając jej różnorodność, obecność i nieobecność w kulturze, jej seksualność, miejsce w feminizmie, skomplikowane uczucia oraz doświadczenia i wątki zupełnie dotychczas pomijane. To wszystko daje przestrzeń by, czytając głębiej, zastanowić się nad realiami funkcjonowania transpłciowych kobiet w Polsce, wychodząc poza zazwyczaj poruszane aspekty, takie jak dyskryminacja czy proces tranzycji. Przede wszystkim jednak jest to książka pokazująca piękno transkobiecości w całym jej zniuansowaniu i ostatecznie stawiająca na życie, nadzieję oraz znaczenie wspólnoty (zarówno w odniesieniu do relacji z innymi osobami trans jak i osobami sojuszniczymi, tzw. “cisprzyjaciółkami”).

„Transkobiecość jest piękna – czasami niezdarnie, często nieśmiało, prawie zawsze wśród niekończących się marzeń o innym, lepszym życiu.”

Recenzję przygotowywały: Natalia Tecmer, Laura Mąkowska