„Slow sex”, Marta Niedźwiecka, Hanna Rydlewska – recenzja koła seksuologii

„Slow sex” autorstwa Marty Niedźwieckiej oraz Hanny Rydlewskiej to publikacja poświęcona idei uważnego podejścia do seksualności, które stanowi alternatywę wobec dominującej w kulturze presji szybkości, efektywności i zadaniowości. Omawiana pozycja liczy ok. 520 stron i został wydany nakładem Wydawnictwa Agora. Autorki pokazują, że slow sex nie oznacza jedynie wolnego tempa współżycia, lecz odnosi się przede wszystkim do jakości kontaktu – obecności i uważności.

“Najważniejszy przekaz ruchu slow brzmi: robiąc różne rzeczy szybko, jesteśmy powierzchowni. Szybko jedząc, podróżując, uprawiając seks, pomijamy to, co najważniejsze. Wpadamy w rutynę i działamy na autopilocie. A rutyna jest mordercą przyjemności.” 

Marta Niedźwiecka jest psycholożką kliniczną, sex coachem oraz autorką podcastu „O zmierzchu”. Od ponad 10 lat pracuje w obszarze seksualności, wspierając osoby w pogłębianiu świadomości ciała i relacji. Hanna Rydlewska jest dziennikarką i redaktorką, zajmującą się tematyką kultury oraz współczesnych przemian społecznych.

Książka opisuje pięć filarów slow seksu: uważność, czas, ciało, świadomość oraz rytuały. Takie ujęcie pozwala spojrzeć na seksualność nie tylko jako na akt fizyczny, ale jako na proces psychofizyczny stanowiący integralną część życia jednostki. Każde “spotkanie” (podrozdział poświęcony danemu filarowi) rozpoczyna się wywiadem, rozmową między autorkami oraz zawiera część praktyczną, ćwiczeniową. 

Atutem publikacji jest jej przystępna forma – czytanie książki momentami przypomina słuchanie podcastu, co sprzyja poczuciu bliskości z autorkami i ułatwia przyswajanie treści. Chwilami można jednak poczuć, że rozmowa jest lekko podporządkowana strukturze książki, przez co traci nieco ze swojej spontaniczność.

W książce znajduje się wiele ćwiczeń somatycznych i refleksyjnych, które umożliwiają przełożenie omawianych treści na praktykę. Ze względu na ich liczbę, pomocne może być potraktowanie ich jako propozycji do wyboru, a nie zestawu do realizacji w całości. Niektóre ćwiczenia są stosunkowo złożone, co może utrudniać ich zapamiętanie bez powracania do opisu. Zadania nie odnoszą się one tylko do sfery seksualności – mogą być wykonywane zarówno w parze, jak i samodzielnie, a ich głównym celem jest wzmocnienie uważności w codziennym życiu.  

Nowe wydanie zostało rozszerzone o rozdziały odnoszące się do aktualnych zagadnień, takich jak zdrowie psychiczne, pornografia, tożsamość seksualna, tolerancja czy praktyki BDSM, co pozwala osadzić koncepcję slow seksu we współczesnych dyskusjach dotyczących seksualności. 

Czasem można odnieść jednak wrażenie pobieżnego potraktowania tych tematów – jest ich tak wiele, a często są one podsumowane jedną albo dwiema wypowiedziami autorek. Być może przydałoby się zawężenie tematyczne albo poświęcenie slow sexowi w obecnym kontekście społeczno – politycznym osobnej publikacji, by każdy temat mógł zostać potraktowany z należytą dokładnością. 

Autorka odwołuje się do badań naukowych dotyczących seksualności oraz funkcjonowania psychicznego, jednak w publikacji nie zawsze pojawiają się dokładne odniesienia bibliograficzne (np. nazwiska badaczy czy daty badań). Może to utrudniać osobom zainteresowanym pogłębieniem wiedzy dotarcie do źródeł pierwotnych. 

“Slow sex” to bardzo dobry poradnik nie tylko dla osób doświadczających kryzysów w relacjach (chociaż wiele takich historii przewija się w rozmowie między autorkami), ale każdego, kto chciałby skupić się na uważności i świadomości w codziennym życiu. Nie jest to pozycja idealna, ale zdecydowanie może być dobrym pierwszym krokiem i bodźcem do zatrzymania się i doświadczania relacji w całościowym ujęciu. 

“Nie ma uniwersalnego panaceum na wszystkie troski. To twoja opowieść. Tylko ona zmieni twoje życie we wspaniałe, zasilające doświadczenie. Nie jest istotne, od czego zaczniesz i czy nazwiesz to slow sexem, czy w jakiś inny sposób. Ważne jest, byś zrobiła/ zrobił coś dla swojej erotyki już dzisiaj.”

Recenzję przygotowywały: Klaudia Domżał, Ewa Żebryk